Usuwanie ptasich odchodów z lakieru
Ptasie odchody to zmora wszystkich kierowców zostawiających swoje samochody pod gołym niebem. Szansa na zostanie zbombardowanym jest duża. To ryzyko wzrasta, gdy nasze auto zostawimy pod drzewem. Wtedy możemy być pewni ptaki upatrzą sobie nasz samochód i go odpowiednio potraktują. Co zrobić z zaschniętymi odchodami (bo takie są najgorsze do usunięcia)?
Przede wszystkich nie usuwamy ich samemu np. gąbką, bo możemy porysować lakier. Zresztą, zobacz jak co się stanie gdy Twoja próba się nie uda:

Powyższe zdjęcie obrazuje efekt końcowy po samodzielnej próbie usuwania ptasich odchodów. Widać na zdjęciu miejsca zarysowane gąbką.
Jak w takim razie bezpiecznie usunąć ptasie odchody?
Najlepiej poczekać do opadów deszczu. Jest to naturalny sposób na pozbycie się ptasiej kupy z lakieru naszego ukochanego auta. Można też podjechać na myjnię samochodową i umyć specjalnym szamponem do lakieru. A jak usunąć takie ślady po odchodach jak na zdjęciu?
Opiszę tutaj mój sposób.
Tutaj warto wspomnieć, że pierwsza próba usuwania zakończyła się niepowodzeniem. Próbowałem usunąć to zwykłą pastą do renowacji lakieru i miękkiej gąbki. Za mała siła i prędkość "polerowania" to za mało na ptasie odchody. Dlatego wkroczyła tutaj polerka mechaniczna.
- Mycie specjalnym szamponem samochodowym.
- Po umyciu było glinowanie lakieru, czyli pozbywanie różnego rodzaju osadu i nieczystości.
- Po glinkowaniu, jeszcze raz trzeba umyć samochód i dobrze wytrzeć, by móc zacząć polerować maskę.
- Polerowanie można podzielić na dwa etapy.
Pierwszy z nich to usuwanie zarysowań pastą do renowacji lakieru i śladów po ptasich odchodach (na 3 prędkościach: wolne, średnie i szybkie). Trzeba pamiętać o mocniejszym dociśnięciu, by "zetrzeć" ślady.
Drugi etap, to już sama polerka pastą nabłyszczającą (wykończeniową).
W trakcie polerki:

Efekt końcowy:

Cały proces trwał lekko ponad 3 godziny. Warto było.
Wzór lakieru na wypasioną brykę - płomienie ognia!